Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słońce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słońce. Pokaż wszystkie posty

Tsunami na Słońcu. Ziemia w niebezpieczeństwie

– 4 komentarze
 
Tsunami na Słońcu. Ziemia w niebezpieczeństwie
Naukowcy ostrzegają: przez Słońce przetoczyło się kolejne tsunami. Zjawisko, które jest dość charakterystyczne dla centralnej gwiazdy naszego układu, tym razem zostało wykorzystane do tego, by dokonać pierwszego pomiaru pola magnetycznego na Słońcu. Niewykluczone, że prowadzone w tej chwili przez specjalistów badania pomogą w przyszłości w określaniu skali zjawisk na nim występujących oraz w przewidywaniu konsekwencji, jakie występujące tam anomalie będą miały na życie na Ziemi. 

Słoneczne tsunami, jak naukowcy określają zjawisko, do jakiego dochodzi równolegle z koronalnym wyrzutem masy, podczas którego formowany jest gigantyczny obłok plazmy, zostało zaobserwowane dzięki użyciu dwóch satelitów - należącego do NASA obserwatorium dynamiki Słońca oraz japońskiego urządzenia badawczego Hinode. Dzięki połączeniu sił obu zespołów możliwe było obserwowanie, jak wielka fala podróżuje przez górne warstwy plazmy na Słońcu - poinformował serwis Discovery News. 


Wspólne działania pozwoliły nie tylko na obserwację fascynującego, ale też groźnego dla Ziemi zjawiska. Umożliwiły też na dokonanie pierwszych wnikliwych pomiarów pola magnetycznego Słońca. 


"Udało nam się wykazać, że pole magnetyczne występujące w atmosferze Słońca jest ok. dziesięć razy słabsze niż to, które generowane jest przez typowe magnesy na lodówkę" - powiedział doktor David Long z Kosmicznego Laboratorium Naukowego Mullard. "To są rzadkie obserwacje spektakularnego zdarzenia, które ujawniają nieco interesujących szczegółów na temat naszej najbliższej gwiazdy". 

Naukowcy wyjaśnili, że w czasie koronalnego wyrzutu masy (CME - od ang. coronal mass ejections) w stronę kosmosu skierowane zostały olbrzymie pokłady materii. Wywołane one zostały przez tsunami, które w tym czasie uformowało się na powierzchni Słońca. Podobnie jak w przypadku niebezpiecznej fali, która odpowiedzialna jest za klęski żywiołowe na Ziemi, słoneczne tsunami ma zmienną formę, a jego właściwości uzależnione są od środowiska, przez jakie się przemieszcza. W czasie, kiedy monstrualna fala przesuwała się po powierzchni Słońca, naukowcy wykorzystali spektrometr obrazujący oraz trzy teleskopy, które używają światła widzialnego, ultrafioletowego oraz promieniowania rentgenowskiego, a następnie zmierzyli gęstość atmosfery w miejscach, przez które przechodziło tsunami. Dzięki temu udało im się zaobserwować zarówno powolne zmiany, które zachodziły w polu magnetycznym Słońca, jak i te dynamiczne. 

Według wyliczeń zaprezentowanych przez specjalistów, prędkość, z jaką fala przemieszczała się po powierzchni Słońca, mogła wynosić nawet tysiąc kilometrów na sekundę, najwyższe wartości osiągając w tych regionach, gdzie panuje zwiększone pole magnetyczne - poinformował serwis Science Daily.  Eksplozje, do jakich dochodzi w czasie, kiedy przez Słońce przechodzi tsunami, są bardzo niebezpieczne dla Ziemi. Wszystko właśnie przez generowane w tym czasie koronalne wyrzuty masy. Zjawisko to może doprowadzić m.in. do uszkodzenia satelitów, przerw w dostawie prądu oraz problemów z łącznością. W przypadku najgorszego, może dojść do sytuacji, w której np. znajdujące się w powietrzu samoloty pasażerskie utracą łączność radiową z wieżami kontroli lotów. 

"W czasie, kiedy rośnie nasza zależność od technologii, zrozumienie, w jaki sposób dochodzi do tych erupcji oraz w jaki sposób podróżują, może okazać się bardzo pomocne w ochronie przed słoneczną aktywnością" - powiedział dr David Long. 


Szczegółowe wyniki przeprowadzonych przez naukowców badań zostaną wkrótce zaprezentowane w czasopiśmie "Solar Physics". 

zrodlo:www.niewiarygodne.pl
[ Read More ]
Read more...

Ciekawostki astronomiczne

– 0 komentarze
 

Dlaczego gwiazdy mrugają ?



Atmosfera ziemska w różnych miejscach ma różną gęstość, temperaturę - a co za tym idzie - inaczej zalamuje światło, poza tym "faluje". Dzięki temu niektóre gwiazdy "mrugają", wydaje się, że zmieniają barwę. Takie migoczące gwiazdy można zauważyć zwłaszcza dość nisko nad horyzontem. Zjawisko to nosi nazwę 'scyntylacja'.

Dlaczego Księżyc na horyzoncie i zachodzące Słońce są duże ?


Księżyc i Słońce nisko nad horyzontem nie są wcale większe, niż wtedy, gdy są wysoko na niebie. Rzeczywista wielkość obiektów oceniana jest na podstawie ich rozmiarów kątowych i wiedzy o odleglości, w jakich się znajdują. A skoro wydaje się, że sfera nad głową jest bliżej niż na horyzoncie, a średnica kątowa Księżyca jest zawsze taka sama, więc na horyzoncie Księżyc wydaje się większy.

Czym różni się meteor od meteorytu ?

Meteor jest to ślad, jaki zostawia w atmosferze drobina pyłu. Taki okruch materii, mający przeważnie rozmiary ziarenka piasku, porusza się względem Ziemi z prędkością kilku a nawet kilkudziesięciu km/s. Wpadając w atmosferę rozgrzewa się i całkowicie spala od wysokiego tarcia, jonizując dodatkowo gaz. Rezultatem jest efektowna świetlista smuga, którą można obserwować na nocnym niebie. Meteory nazywane są potocznie "spadającymi gwiazdami", choć naprawdę nic ich z prawdziwymi gwiazdami nie łączy. Jeśli jednak taki kawalek materii nie spali się całkowicie w czasie podróży przez atmosfere, dociera do powierzchni Ziemi i wtedy staje się meteorytem. Przelot przez atmosferę mogą przeżyć jedynie ciała o większych rozmiarach.

Kiedy najlepiej obserwować Marsa ?

Naturalnie najlepiej obserwować Marsa w czasie opozycji, czyli wtedy, gdy widziany z Ziemi znajduje się po przeciwnej stronie sfery niebieskiej niż Słońce. Co ok. 16 lat zdarza się tzw. wielka opozycja, w czasie której odległość obu planet jest rzeczywiście najmniejsza. 
Najbliższe takie okazje zdarzą się 27.07.2018 i 15.09.2035.


Co stanie się z człowiekiem będącym bez skafandra w kosmosie ?


Na podstawie teoretycznych symulacji i doświadczeń na zwierzętach wiadomo, że organizm będący wystawiony na działanie odkrytego kosmosu nie dozna natychmiastowych obrażeń i nie eksploduje, a krew nie bedzie wrzec i natychmiast nie straci się przytomności.
Mogą zaistnieć zjawiska o drugorzędnym znaczeniu, jak oparzenie słoneczne, opuchlizna skóry, nabrzmienie tkanek, które pojawią się po okolo 10 sekundach lub później. Mniej więcej w tym samym czasie człowiek zaczyna powoli tracić przytomność z powodu braku tlenu i różne obrażenia wewnętrzne poczynają się kumulować. Śmierć następuje dopiero po około minucie lub dwóch.

Jak nazywała się pierwsza sonda międzyplanetarna ?



Była nią radziecka Luna-1 wystrzelona (2.01.1959r.) z kosmodromu Bajkonur. Celem misji był Księżyc, lecz sonda minęła go w odległości 5995 km z powodu awarii układu orientacji rakiety nośnej. Mimo to był to pierwszy wytwór naszej cywilizacji, który przekroczył prędkość ucieczki z orbity wokółziemskiej i poleciał w obszar Układu Słonecznego. Ostatecznie sonda osiągnęła orbitę wokółsłoneczną pomiędzy Ziemią a Marsem. 

Ile kosztuje start wahadłowca ?

NASA nie podaje dokladnie tego, ale można to wyliczyć, dzieląc ogólną roczną kwotę z budżetu NASA przeznaczoną na misje wahadłowców przez liczbę startów rocznie. Tak uzyskana kwota zawiera się w przedziale 400..500 mln $. Jest to kwota brutto, zawierająca wszystkie koszty, zawiera ona w sobie wszystkie czynności związane z obsługa wahadłowców na ziemi i w kosmosie, włącznie z treningiem astronautów.

Jaka sonda kosmiczna odleciała najdalej od Słońca?


Cztery sondy, które przekroczyły trzecią prędkość kosmiczną, znajdują się obecnie (koniec roku 2002) w następujacych (zaokrąglonych do jedności) odległościach względem Słońca:
  • Voyager-1 : 87 AU
  • Pioneer-10 : 80 AU
  • Voyager-2 : 70 AU
  • Pioneer-11 : 60 AU
AU - jednostka astronomiczna równa średniej odległości Ziemi od Słońca, czyli okolo 149,6 miliona km. Aphelium orbity Plutona to 48 AU.


ZOBACZ TAKŻE:







[ Read More ]
Read more...
 
 
 
Statystyki, katalog stron www, dobre i ciekawe strony internetowe Katalog TigoTago.pl